Walentynki w Pławnej

walentynki w pławnej miniatura

 

 

 

 

Stacja kolejowa w Pławnej przez wiele lat była niezagospodarowana.

W 2009 roku w pobliżu tego obiektu powstała ścieżka rowerowa. Historia przebudowy byłej stacji to okres kilku lat wytężonych starań, zabiegów o dotacje, pokonywania mnóstwa problemów, które zakończyły się ogromnym sukcesem i 30 czerwca 2023 roku pięknie wyremontowany budynek został oddany do użytku. Ten dzień był świętem całej wsi i datą powstania kolejnego magicznego miejsca w tym sołectwie, w którym zawsze dzieje się coś ciekawego.

Do świetlicy przychodzi wielu mieszkańców, systematycznie są organizowane oryginalne i ciekawe zajęcia dla dzieci, imprezy dla dorosłych. Dzięki współpracy Koła Gospodyń Wiejskich Pławna i pana Marcjana Majera odbywa się tam wiele niecodziennych wydarzeń, a świetlica tętni życiem integrując mieszkańców i dostarczając im wielu wydarzeń, w których zresztą tłumnie uczestniczą. Dzieje się tak dzięki ogromnemu zaangażowaniu pana Marcjana Majera, aktywnej pracy uczestniczek z KGW Pławna, pomocy mieszkańców i sołtysa z Pławnej Dolnej.

Prezesem Stowarzyszenia Pławna jest pan Marcjan Majer a przewodniczącą Koła Gospodyń pani Sylwia Ogrodnik – Sawa.

 Podczas ferii odbyło się tam zimowisko, w którym uczestniczyło około 40 dzieci. Przygotowano dla nich mnóstwo bardzo ciekawych zajęć.

Na początku uczestnicy wspólnie ułożyli regulamin pławnieńskiego zimowiska. Następnie przeprowadzały eksperymenty chemiczne, uczyły się, jak robi się sztuczny śnieg, bawiły się w kucharzy i cukierników. Nie zabrakło też zajęć fotograficznych, muzycznych, ciekawe były warsztaty z gliny, warsztaty bezpieczeństwa uczące zasad udzielania pierwszej pomocy. Na zakończenie zimowiska w programie muzycznym wystąpili: Ania Pielichata , Paweł Krawczonek i Jakub Krawczonek. Przy świetlicy zorganizowano także lodowisko, z którego bardzo chętnie korzystały dzieci i dorośli.

Panie: Sylwia Denkiewicz, Maria Kozdenba, Sylwia Ogrodnik-Sawa, Joanna Myśliwiec, Anna Pilichata oraz oczywiście pan Marcjan Majer zadbali o bezpieczeństwo uczestników zimowiska  i zapewnienie im całej gamy interesujących zajęć.

17 lutego w świetlicy odbył się koncert Walentynkowy, którego celem było zebranie funduszy na zakup defibrylatora AED. Sprzęt nagłaśniający na to wydarzenie udostępniło Lubomierskie Centrum Kultury.

 Na tę okazję świetlica została udekorowana bardzo klimatycznie. Na wszystkich stolikach zapalone zostały świeczki, na obrusach znajdowało się wiele małych, czerwonych serduszek. A na gości na talerzyku czekało domowe ciasto, były również baloniki w kształcie serduszek, czerwone kwiaty. Każdy mógł sobie zrobić kawę lub herbatę. Można było również kupić domowe ciasta. Organizatorzy przygotowali także skarbonkę, w której gromadzone były pieniądze na zakup defibrylatora. Piosenki o miłości śpiewały panie:

Martyna Kozdenba, Dominika Dziok i Anna Pielichata i czyniły to bardzo profesjonalnie. Sympatyczne i zdolne panie powiedziały mi, że znają się praktycznie od dziecka. Mieszkają blisko siebie, często się spotykają, niekoniecznie na śpiewanie, uczestniczyły już w różnych konkursach piosenkarskich, lubią razem śpiewać.

Pani Martyna pracuje jako specjalistka w banku, ukończyła szkołę muzyczną o kierunku – pianino i lubi sobie na nim pograć w domu.  Pani Ania kieruje tym zespołem, skończyła Szkołę Muzyczną II stopnia w Bolesławcu, jest nauczycielką i pracuje w Wojcieszycach, a pani Dominika – to lektorka języka angielskiego. Większość prób panie odbywają w domu Ani, a do występu w świetlicy zachęcił je pan Marcjan.

I to był świetny pomysł, bo panie zaśpiewały wiele przebojów o miłości, zebrały ogrom oklasków, zachwytów i pochwał od licznie zgromadzonej publiczności.

O rozmowę poprosiłam pana Marcjana, który na co dzień jest właścicielem firmy Ogrody Majer, a bardzo aktywnie uczestniczy w organizacji wydarzeń w świetlicy, jest pomysłodawcą i organizatorem, a wspiera go w tych społecznych działaniach liczne grono pań z Koła Gospodyń Wiejskich Pławna, sołtys i mieszkańcy. Twierdzi, że bez tego wsparcia sam niewiele mógłby zdziałać. Zapytałam go: Dlaczego to robi?

Stwierdził,  że podczas wspólnej organizacji pierwszej imprezy doszedł do wniosku, że minął się z powołaniem.

„Ta praca daje mi wiele satysfakcji. Kiedy widzę, ilu mieszkańców przychodzi do świetlicy, kiedy po wspólnej Wigilii starsi ludzie ze łzami w oczach dziękowali nam za to wspólne spotkanie, gdy zawsze są chętni do pomocy i współpracy – to dodaje skrzydeł, rodzi nowe pomysły. Wykorzystuję cierpliwość mojej żony, która mocno wspiera mnie w tej pracy”.

Zapytany o plany w najbliższym czasie poinformował, że planów jest bardzo dużo, a już za tydzień w świetlicy odbędą się warsztaty filmowe, w których uczestniczyć będą uczniowie z SP w Pławnej, a ich zadaniem będzie nakręcenie dokumentu, jak doszło do tego, że w Pławnej jest świetlica.

Odbędzie się również spotkanie z okazji Dnia Kobiet, podczas którego szykowana jest niespodzianka dla uczestniczek. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.

Organizatorzy świetlicowych działań w Pławnej piszą wiele projektów, by zyskać dotacje na organizację pracy, mają oryginalne pomysły i konsekwentnie dążą do ich realizacji. To dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu świetlica wiejska w Pławnej tętni życiem, integruje mieszkańców, jest kolejnym magicznym miejscem w tej miejscowości.

 

Tekst i zdjęcia: Jadwiga Sieniuć

 

dla-przybylych

Zdjęcie 1 z 20

Facebook
Twitter
Pinterest
WhatsApp
Email