Pierwsze zajęcia KREO KIDS za nami

 

 

Kreo Kids, czyli zajęcia kreatywno plastyczne dla dzieci w Lubomierskim Centrum Kultury

 

3 kwietnia odbyły się pierwsze, pełne wyobraźni twórczej i zabawy zajęcia dla dzieci w wieku od 7 do 11 lat, które zgromadziły komplet młodych uczestników. Spotykać się oni będą w każdy czwartek o godzinie 16 w siedzibie LCK, a prowadzi je pani Marzena Mendziak.

 Uczestnicy Kreo Kids będą malować, rysować, lepić, wycinać, tworzyć własne dzieła sztuki i rozwijać kreatywność. Czekają ich eksperymenty z różnymi technikami i materiałami.

Już podczas pierwszych zajęć dzieci pod czujnym okiem i z fachowymi radami udzielanymi przez panią Marzenę z radością zabrały się do wykonywania wielkanocnych jajek. Przyklejały przeróżne elementy, ozdoby, cieszyły się z efektów swojej pracy.

Ich działaniom z radością przyglądali się panowie: Dyrektor LCK Bartosz Kuświk i Marek Ciereszko.

Na koniec wszyscy uczestnicy ustawili się do wspólnego zdjęcia prezentując wykonane dzieła.

To były ciekawe i inspirujące zajęcia, które bardzo podobały się dzieciom. Niechętnie opuszczały gościnne progi Lubomierskiego Centrum Kultury i udawały się pod opiekę czekających na nie rodziców.

Pani Marzena Mendziak mieszka w Lubaniu, z zawodu jest pedagogiem. Zajmuje się organizacją warsztatów kreatywnych dla dzieci, które prowadzi w MGK w Lubaniu, Bolesławcu – w sali zabaw, Iłowej, Lubomierzu.

Poznaliśmy ją już wcześniej, podczas imprezy z Panem Kleksem, kiedy była wysłanniczką Pana Kleksa z jego Akademii.

Informuje, że podczas prowadzonych przez nią zajęć stosować będzie różne techniki i nie będą się one powtarzać.

Chce zapoznać dzieci z całym przekrojem dostępnych możliwości plastycznych. Zależy jej na działaniach kreatywnych, a nie według szablonu.

Stwierdziła także, że lubomierscy uczestnicy zajęć to świetne dzieciaki.

I dodała, że na ogół jest tak, dopóki nie da im się telefonów i tabletów.

A za tydzień – 10 kwietnia, kolejne spotkanie Kreo Kids, na które LCK i pani Marzena serdecznie zapraszają dzieci.

 

Tekst i zdjęcia: Jadwiga Sieniuć