Odwiedzamy sołectwa naszej gminy – Popielówek ( Część III)

kościół

 

Jest najmniejszą wioską w naszej gminie. Według danych statystycznych z 30 grudnia 2020 roku mieszkało tutaj 58 kobiet i 62 mężczyzn, czyli 120 mieszkańców. W 1307 roku Popielówek łącznie z Milęcicami, Radoniowem i Oleszną Podgórską został podarowany przez Juttę von Liebenthal klasztorowi w Lubomierzu. Do roku 2002 w okolicy wsi znajdował się czynny poligon wojskowy oraz jednostka wojskowa. Teraz na tym terenie znajduje się Szpital Rehabilitacyjny PJ-MED świadczący usługi reha

bilitacyjne refundowane przez NFZ,  w szczególności w rehabilitacji po zabiegach neurochirurgicznych kręgosłupa, a także w rehabilitacji przewlekłych chorób neurologicznych (stwardnienie rozsiane itp.).

We wsi jest piękny kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej wzniesiony w latach 1766- 1767, wokół którego zachował się cmentarz z XVI wieku. Jest tu również wiele kapliczek i figur przydrożnych.

W pięknie odremontowanej świetlicy wiejskiej spotkałam się z sołtysem – Grzegorzem Januszkiewiczem.

Radę Sołecką tworzą osoby: Teresa Śliwińska, Agnieszka Topolnicka-Mielęcka, Jadwiga Godoń-Sadzik, Wojciech Makowski.

 

Pana Sołtysa poprosiłam, by powiedział coś o sobie:

Sołtysuję  tu już drugą kadencję, wychowałem się w

Popielówku, teraz mieszkam w Lubomierzu, ale tu prowadzę gospodarstwo rolne specjalizujące się w produkcji truskawek. Z zawodu jestem technikiem technologii żywności. Zostałem sołtysem, ponieważ uważałem, że wspólnie możemy stworzyć społeczeństwo, które będzie prężnie działać.

 

– Jakie macie wspólne osiagnięcia?

Udało nam się zorganizować parę rodzinnych festynów, dożynki gminne, odrestaurować kapliczki przydrożne, wyremontowaliśmy świetlicę (podłoga w dużej i małej sali, malowanie, umeblowanie), zdobyliśmy komplet wszystkich niezbędnych rzeczy do zorganizowania przyjęcia dla 50 osób, zakupiliśmy sprzęt grający, sprzęt do utrzymania zieleni wokół świetlicy, uporządkowaliśmy frontową ścianę, wykonaliśmy 2 klomby.

 

– Jakie są Wasze najbliższe plany?

 Chcemy dokończyć remonty świetlicy – łazienki i kuchni oraz małej sali. We wrześniu planujemy postawienie altanki w miejscu przystanku autobusowego (pieniądze z inicjatywy lokalnej). Chcielibyśmy także wyremontować dach na drugiej kapliczce. Jest tu grono osób, które zawsze służą pomocą.

 

– Co jest tu największym problemem?

Twierdzę, że mała liczba mieszkańców. I przez to ciężko jest wykonać niektóre zamierzenia. Problemem jest również zły stan dróg i brak infrastruktury typu chodnik. Panuje tu wykluczenie komunikacyjne. Większość mieszkańców to emeryci i renciści. Brakuje sklepu, jedynie 2 razy w tygodniu przyjeżdża tu samochód z pieczywem. Brakuje wodociągów i kanalizacji, jest ubogie oświetlenie, a ludzie stąd często wyjeżdżają.

 

– Jak się tu żyje?

Sielsko, anielsko, cicho i spokojnie.

 

– Które miejsca do odwiedzenia zaproponowałby Pan turystom?

Popielówek to Wioska Żołnierzy Wyklętych. Tabliczka przy budynku nr 9 informuje o znajdującej się tam kiedyś  Organizacji Antykomunistycznej Żandarmerii Sił Podziemnych. Mieszka tutaj Pan Mariusz Mielęcki ż żoną Agnieszką. On jest malarzem, a ona rzeźbiarką. Pan Henryk Sadzik doskonale zna się na wszystkich starych zegarach. Jest także hodowla koni i bydła, kilka pasiek, gdzie można nabyć miód. Jest także hodowla bydła rasy charolaise (szarolez) (pochodzącego z centralnej Francji). Bydło to jest największą rozmiarowo rasą francuską i na przykład krowy osiągają wagę od 750 do 950 kg, a dorosłe buhaje od 1000 do 1400 kg.

Warto wybrać się do lasu na grzyby, których w tych okolicach nie brakuje. We wsi mieszka grzybiarz, który w sezonie potrafi ususzyć wiele kg prawdziwków. Mieszka tu też pani, która skrzętnie zapisuje kronikę Popielówka od lat siedemdziesiątych.

Koniecznie trzeba zajrzeć do kościoła, podziwiać mury, które go okalają. Trzeba dokładnie przyjrzeć się licznym figurom i kapliczkom przydrożnym. Dodatkową atrakcją są piękne widoki.

– Jakie osobiste marzenia ma sołtys Popielówka?

Chciałbym dokończyć budowę domu i tutaj zamieszkać. Uprawiam także narciarstwo biegowe, planuję wystartować w ultramaratonie górskim na 50 km. Chciałbym zdobyć wielkiego szlema w Biegu Piastów (50 km na nartach biegowych + 50 km biegu po górskim terenie + 60 km rowerem po górskim terenie na tych samych szlakach). Podczas tej zimy przebiegłem 50 km na nartach biegowych.

 

Bardzo dziękuję za informacje. Życzę wytrwałości i spełnienia zamierzeń. Osobne podziękowania za zdjęcia kapliczek i figur przydrożnych.

 

(JAGA)

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email